Embedded: Dlaczego niektóre podróże są lepsze niż inne

„Myślę, że zemdleję”.

Po znalezieniu się na szóstym miejscu, o którym myśleliśmy, że może serwować śniadanie, w końcu znaleźliśmy miejsce na rogalika i trochę sera, abyśmy nie zasłabli na chodniku pierwszego ranka wędrując przez Grindelwald.

Były to pierwsze 24 godziny po podróży międzykontynentalnej: opóźniony odrzut, brak rytmu, pomijanie jednego posiłku tylko po to, by rozpaczliwie głodować godzinę później.

Byliśmy tam, aby dogonić rodzinę, bawić się na świeżym powietrzu i zostać z naszymi drogimi przyjaciółmi Kurtem i Birgitem (tym samym Kurtem, który jest w naszym zespole prowadzącym od ponad 20 lat).

Pierwszego dnia mieli coś do załatwienia, więc spędziliśmy dzień na sypaniu potów z podróży i ustawianiu się na świeżym powietrzu.

Po nieefektywnym starcie ze śniadaniem zdecydowaliśmy się na łatwy, klasyczny spacer wzdłuż grzbietu, do którego można dostać się gondolą, a potem pociąg, by zejść na dół, by zakończyć pętlę.

Oferuje widok na krajobraz tak olśniewający, że nie sądzę, aby język angielski miał wystarczającą przewagę, by go dopasować.

Eiger, Mönch i Jungfrau stanowią centralny element tego, co jest na wystawie, otoczone szczytami we wszystkich kierunkach, zielone zbocza usiane wypasanymi krowami, wodospady i zbyt idealne do zamieszkania szwajcarskie wioski w stylu domków letniskowych.

Po prostu dodaj ser. I krowy. (Obie łatwo dostępne.)

Połączyliśmy się więc z innymi turystami i przeszliśmy szeroką ścieżką z Männlichen do Kleine Scheidegg - na tyle szeroką, że idealnie ludzie nie spadną z góry, patrząc na szczyty.

To był naprawdę miły dzień.

Co dalej?

Tego wieczoru Kurt był oficjalnie wolny od pracy i miał sugestię na drugi dzień. Niezbyt często odwiedzana chata klubowa na wysokości 2800 metrów, usytuowana pomiędzy Jungfrau i Mönch.

„To naprawdę nie jest wspinaczka”, powiedział, „tylko w niektórych częściach, ale to jest łatwe”.

Wiedziałem, że Szwajcarzy bardzo wyobrażają sobie, jak umieszczać budynki, w których budynki nie wyglądają tak, jakby mogli iść, ale mam na myśli…

Wydawało się niemożliwe, żeby ktoś mógł pójść na wycieczkę i tam się znaleźć.

Powtarzałem to, nawet po tym, jak to zrobiliśmy.

Zaczęliśmy pod widokiem tego zdjęcia w dolnej krawędzi, w chłodnych cieniach wczesnego poranka, i krok po kroku Kurt pokazał nam drogę.

Był stromy i luźny i odsłonięty. Z wdzięcznością wsiadłem na krótką linę, kiedy była oferowana, i ruszyliśmy, obróciliśmy się i wdrapaliśmy się, i zrobiliśmy krótkie przerwy na maleńkich półkach.

A po drodze, w końcu siedząc w chacie z kawałkami sera i chlebem w dłoni, Kurt opowiedział nam o tym miejscu.

Opowiedział nam historię chaty, inne trasy alpejskie, które łączyły się z tym szlakiem, doliny, które widzieliśmy w oddali, rodzaj skały pod naszymi stopami.

Ostatni odcinek do chaty (widoczny na linii horyzontu nad nami).

Wróciliśmy do domu tego dnia fizycznie spędzonego, ale tętniącego życiem.

Dzień wcześniej przechadzaliśmy się po raju, ale ten dzień wydawał się być zupełnie nowy. Bez wątpienia było to wyzwanie i adrenalina, ale to było coś więcej.

Przeszliśmy od marnowania prawie pół dnia, próbując coś zjeść, na bezproblemową i mrożącą krew w żyłach przygodę swojego życia.

Różnica była uderzająca i byliśmy bardzo wdzięczni.

Pod koniec tego dnia siedzisz z zimnym piwem, bosymi stopami oddychając wieczornym powietrzem, a wiesz w swoich kościach: nie ma substytutu lokalnej wiedzy.

Ponieważ doświadczenie, wspomnienia, z którymi przychodzimy, są czymś więcej niż miejscami, które zaznaczyliśmy na liście.

Są bogaci dzięki temu, jak głęboko widzieliśmy, co otrzymaliśmy, aby zinterpretować krajobraz, ludzi, historię.

To tak, jakbyś spędził z kimś cały dzień, ale nigdy nie powiedziałeś sobie ani słowa.

Przewodnik mówi w imieniu tego miejsca, więc rozmawiasz z ziemią. Poznajesz się. Zrelaksuj się. Widzisz więcej. Jesteś w tym, zamiast tylko na niego patrzeć.

Weź niesamowity krajobraz i dodaj dostęp, znaczenie i głębię.

Oto, co może zrobić przewodnik.

Kiedy przyjmujemy rolę gościa, przypominamy, jak bardzo ten aspekt tego, co robimy, ma znaczenie.

I jesteśmy tacy jak ty: zawsze szukamy tego, co sprawia, że ​​najbardziej satysfakcjonujące, niezapomniane przeżycia, więc wykorzystujemy każdą okazję, aby robić to, co kochamy.

Będziemy dzielić się tym, co wiemy i czego się uczymy, od praktycznego do filozoficznego, ponieważ wciąż gonimy za tym uczuciem, jesteśmy osadzeni w niezwykłych miejscach i delektujemy się uznaniem, jakie przynosi wielkie przygody.

Jeśli chcesz dołączyć do przewodnika po jakiś głęboki (i znaczący) proszek, daty są już zarezerwowane na 2020 rok. Możesz sprawdzić nasz kalendarz i sprawdzić, czy Twój pozwoli Ci latać.