Idąc na serbski ślub znów poczułem się normalnie

Miejsce ślubu.

Jakiś czas temu pracowałem nad filmem, a główna aktorka pochodziła z Serbii. Szybkie przewijanie do przodu i mieszkam w Belgradzie przez miesiąc, więc e-mail przedstawia mnie grupie jej przyjaciół w mieście. Nowi serbscy przyjaciele! Właśnie zacząłem zakochiwać się w Belgradzie i chciałem spotkać więcej mieszkańców. Pierwszą osobą, którą spotkałem, był facet o imieniu Milan, lokalny producent filmowy. Pewnej nocy wzięliśmy drinki i natychmiast go polubiłem. Przyjaciel Zrobiony. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak bardzo tęskniłem za przebywaniem przy ludziach w produkcji, dopóki nie dogadywaliśmy się, rozmawiając o pracy, filmie i życiu. Praca w branży jest po prostu łatwa, ponieważ istnieje zrozumienie, połączenie. Minęło trochę czasu, odkąd byłem w pobliżu innych ludzi z produkcji i poczułem się jak w domu na własnej skórze. Przy drugim drinku spojrzał na mnie i powiedział: „Czy chcesz iść jutro na ślub?” Przerwałam. Potem powiedziałem: „1. Poważnie? I 2. Tak. ”

Kocham wesela. Taniec i przebieranie się, celebrowanie miłości, nawiązywanie nowych przyjaźni, rozkoszowanie się radością. Wszystko. A wesele w obcym kraju? Podwójna wygrana. Byłem podekscytowany i zaszczycony, że mnie zaprosił. Milan powiedział mi, że ślub jest za dwie godziny stąd, a my pojedziemy z przyjaciółmi i spędzimy noc w domu jego przyjaciela. Pytam go, czy jest pewien, że wszystko jest w porządku, a on odpowiada, że ​​będzie dobrze - to bardzo zwyczajne, ale będzie mnóstwo zabawy. Mówię mu jeszcze raz - jestem bardzo zajęty.

Następnego ranka spotykam się z Mediolanem w kawiarni niedaleko jego miejsca, a jego przyjaciele przyjeżdżają po nas. Też je od razu lubię. Są tak ciepli i przyjaźni, że czuję się częścią gangu. Słuchamy muzyki i rozmawiamy przez całą drogę. Zaraz po przyjeździe spotykam jego pozostałych przyjaciół, ich dwoje cennych dzieciaków i ich matkę. Jest też taka miła, nawet wita mnie po angielsku.

Wskakujemy w nasze ubrania, a następnie wskakujemy do taksówek, aby dostać się na miejsce wydarzenia. To wspaniałe. Jest w hotelu, a restauracja jest na zewnątrz, na świeżym powietrzu i wokół basenu. Zespół śpiewa już i ludzie siedzą przy każdym stoliku, jaki znajdą. Istnieje stacja darowizn, którą można przekazać grupie ratowniczej dla zwierząt - tak miło i miło. Znajdujemy stolik i oto, skąd wiem, że jestem z najlepszą grupą na weselu - zaczynają tańczyć. Już czujemy muzykę, trzaskanie różą i chwytanie talerzy z jedzeniem z bufetu. Panna młoda wygląda tak pięknie i radośnie. Ma na sobie krótką, złotą sukienkę na ramieniu, ma czerwony kwiat we włosach i nie może przestać się uśmiechać. Pan młody wygląda wygodnie i elegancko w niebieskiej koszuli z kołnierzykiem i spodniach khaki. Goście mają do wyboru stroje od ubranych po dżinsy i koszulki. Nikogo to nie obchodzi. Wszyscy są szczęśliwi.

Panna młoda i pan młody

Powiedziano mi, że to nie jest tradycyjny ślub serbski. Ci są bardziej formalni i siedzą przy dużej ilości muzyki ludowej i tańca. Milan zna pana młodego, ponieważ byli razem w zespole i na tym weselu jest tyle talentów muzycznych. Ludzie wchodzą i wychodzą na scenę, aby grać na gitarze, perkusji, śpiewać, a nawet grać na skrzypcach. Wszyscy tańczą i kibicują im. W końcu niektórzy faceci zdejmują ubrania i wskakują do basenu. Zdecydowanie nietradycyjny.

Milan kołysze mikrofon

Spotykam znacznie więcej gości, którzy są bardzo przyjaźni. Zastanawiam się, rozglądam się i robię wspomnienie. Zaskoczyłem się, ponieważ zdałem sobie sprawę, że czułem się tak normalnie. Jestem w obcym kraju i właśnie spotkałem tych ludzi, a jednak zapomniałem, że jestem osobą z zewnątrz, obcokrajowcem. Chodzenie na wesela jest tym, co robisz w życiu, a jednak, chociaż żyłem w drodze, normalne tak naprawdę nie istnieje. Zawsze czujesz się jak w domu, a jednocześnie nigdy nie czujesz się jak w domu. Ale w tym momencie, czy to w domu, czy nie, czułem się, jakbym należał. Byłem jednym z nich. Dawno się tak nie czułem.

Cały taniec.

W końcu zostajemy za późno i pijemy za dużo, co jest oznaką dobrej zabawy. Następnego ranka wszyscy siedzimy przy stole, jemy tłuste pieczywo i pijemy kawę, a ja uśmiecham się do ludzi, którzy byli wczoraj nieznajomi i dzisiaj do znajomych.

Nowi przyjaciele na weselu.