Wędrówka szlakiem Roopkund - najlepsza łąka alpejska w Indiach, umierające jezioro, majestatyczna góra, folklor, myśli i nieznane!

Nanda Ghunti (6309 m) po lewej | Trisul I (7120 m) po prawej stronie

Zawsze czuję się jak w domu, gdy biorę udział w wyprawie w Himalaje. Jestem najlepszą wersją siebie, gdy wspinam się na wysokie przełęcze lub spaceruję w głębokich przepaściach! Był koniec lipca 2016 r. I właśnie wróciłem z epickiej 3-tygodniowej wyprawy rowerowej w Ladakhu. Chciałem dołączyć do mojego przyjaciela Torresa, który wybiera się na wycieczkę rowerową do Mongolii we wrześniu, ale zobowiązania do pracy i drogie bilety lotnicze Air China po prostu na to nie pozwalają.

Chciałem też zrobić przerwę na zwiedzanie Bhutanu, ale okazało się, że podróżujący w pojedynkę nie są mile widziani! a Bhutan pozostaje szczęśliwy na całym świecie, pobierając wysokie opłaty za wędrówki i wyprawy! (Taki śmiech). Arunachal Pradesh był następny na mojej liście, ale brak Himalajów w dolnych dolinach nie podniecił mnie zbytnio. W końcu postanowiłem zwiedzić Uttarakhand pieszo i dałem sobie 3 miesiące, aby zobaczyć jak najwięcej z Himalajów! Zauważyłem około 12–13 wędrówek długodystansowych, które były możliwe pod koniec września, października, listopada i na początku grudnia.

Nie mając ustalonych planów, zamierzałem przybyć do Uttarakhand i przemieszczać się pieszo z jednej doliny do drugiej i badać wędrówki, które były możliwe w drodze.

Uttarakhand dzieli się przede wszystkim na dwa główne regiony: Garhwal na północy i Kumaon na południu. Chciałem robić trasy, które były mniej uczęszczane i nie były skomercjalizowane, wnosząc więcej przygód do gry, unikalne historie i dodatkowy czynnik snobu!

Nie jestem facetem, który tak bardzo cieszy się panoramicznymi widokami ze stacji górskich, że nie jest to dla mnie szczyt psychiczny. Lubię wchodzić głęboko i wysoko w góry i trzymać nos w górach, czuć się wyczerpany, zadyszany i spocony! Nawet tak bardzo nie lubię lasów, naprawdę zaczynam cieszyć się wędrówkami, gdy przekraczam linię drzew, gdzieś powyżej 3000+ metrów nad poziomem morza (w Himalajach)

Doszedłem do wniosku, że najważniejsze dzielnice, które mnie ekscytują i pozwalały na samodzielne wędrówki w stylu alpejskim na dużej wysokości, to Chamoli, Rudrapryag, Uttar Kashi w regionie Garhwal oraz Pitthoragarh i Bageshwar w regionie Kumaon.

Mając to na uwadze, pomyślałem, że Roopkund będzie dobrą pierwszą aklimatyzującą wędrówką.

za. W większości punktów wędrówki było dostępne jedzenie.

b. Możliwe było uzyskanie nawet 5000 m (~ 16400 stóp)

do. Stygnie w kości.

Spakowałem więc plecak z namiotem, śpiworem, kilkoma ciepłymi ubraniami, aparatami, bateriami i innymi niezbędnymi sprzętami kempingowymi i wyruszyłem. Dołączył też przyjaciel z Hyderabadu, który kupił dobrą firmę, a także pomógł obniżyć niektóre koszty.

Roopkund Trek zaczyna się w małej wiosce Lohajung we wschodniej części Chamoli. Najbliższe duże miasto to Dewal, do którego można znaleźć środek transportu z Kathgodam / Haldwani. Drugim pobliskim miastem jest Gwaldam, który jest głównym skrzyżowaniem drogi prowadzącej do Garhwal z Kumaon. Z Gwaldam można dostać lokalnego jeepa do Dewal, a następnie kolejnego jeepa do Lohajung.

Lohajung Village (wrzesień 2016)

Naprawdę nie lubię wynajmować przewodników, którzy pokażą wskazówki, zamiast tego chcę zdobyć kogoś, kto będzie w stanie oświecić mnie na temat kultury miejscowej ludności, folkloru, regionu Himalajów i innych drobiazgów, których można nauczyć się od miejscowej ludności. Postanowiliśmy więc zatrudnić przewodnika, ale okazało się, że nie był on tak kompetentny, jak większość w tym regionie, dowiemy się później. Aby uzyskać informacje, przewodników można wypożyczyć w Lohajung, a INR 800 kosztuje tyle, ile dziennie.

Za pensjonatem Gram Panchayat w Lohajung znajduje się biuro leśne, w którym można uzyskać zezwolenia w dziale leśnym. Szlak Roopkund podlega jurysdykcji rezerwatu biosfery Nanda Devi. Urzędnicy Leśni próbują cię oderwać, ale musisz uważać na koszty, jakie wypełniają twoje zezwolenie. Lepiej zapytaj ich o wykresy kosztów i sprawdź krzyżowo koszty wejścia. Zazwyczaj pobierają opłaty za kempingowanie, a niektóre za rozwój parku narodowego.

Trasa, którą zdecydowaliśmy, to:

Szorstka mapa szlaku Roopkund

Dzień 1: Lohajung - Didna

Dzień 2: Didna - Ali Bugyal - Bedni Bugyal

Dzień 3: Bedni Bugyal - Patar Nachauni

Dzień 4: Patar Nachauni - Kalu Vinayak - BagwaBasa

Dzień 5: BagwaBasa - Roopkund - Junargali - Bedni Bugyal

Dzień 6: Bedni Bugyal - Wan - Lohajung

w trasie Didna: Szlak Roopkund zaczyna się od Lohajung i wiedzie ponad wioską Baank do Didny

Szlak do Roopkund zaczyna się od Lohajung i przechodzi nad wioską Baank w pobliżu Didny. Didna to także pierwszy przystanek dnia. Po drodze mijamy lasy, strumienie i mosty wspinając się powoli, aby przekroczyć linię drzew i dotrzeć do najsłynniejszych bugalów (lub wysokogórskich łąk) Uttarakhand.

Suraj: Małe dziecko, które sprzedaje wędrówki wędrowcom w drodze do Didny

Wioska Didna to mała wioska z około 20 gospodarstwami domowymi, a większość wędrowców przebywa w domku Trekkers prowadzonym przez pana Mahipata i jego żonę. Mahipat, ściśle współpracuje z Dev Singhem, który jest także przewodnikiem trekkingowym współpracującym z firmą o nazwie Himalaya Trekkers.

Didna

Niedługo przed Didną poznaliśmy pana Aruna i Madhavi mam, parę z Bangalore. Spotkaliśmy ich na stacji Kathgodam poprzedniego dnia, kiedy debiutowaliśmy w Delhi-Kathgodam Samapark Kranti Express. Odbyliśmy naprawdę dobrą rozmowę… W Uttarakhand, Himachal lub Ladakh nie pozostało wiele wędrówek, których nie zrobili!

Wędrowali z himalajskimi trekkingami i wkrótce zaprzyjaźniliśmy się również z innymi w ich grupie, która liczyła około 15 osób. Widząc naszą koleżeństwo, organizatorzy ich grupy (Dev Singh i Mahipat) zaprosili nas na wędrówki z nimi, a także zaoferowali nam pomoc w jedzeniu przez następne 6 dni za symboliczną cenę. Byliśmy im wdzięczni za ten gest i dołączyliśmy do grupy, wciąż zajmując się obowiązkami takimi jak założenie obozu itp.

Arun i Madhavi - kochająca naturę para z Bangalore.

Dzień pierwszy był poświęcony rozmowom i spotkał naprawdę ciekawych ludzi w grupie Himalaya Trekker.

Dzień 2 planowano udać się do Bedni Bugyal przez TolPaani i Ali Bugyal. Ali Bugyal jest uważany przez wielu za jedną z najlepszych wysokogórskich łąk alpejskich w Indiach.

Jednak turyści nie obozują w Ali Bugyal; dzięki uprzejmości brak źródła wody pitnej.
Tol Paani - w drodze Ali Bugyal z Didny

Tol Paani ma małe budy dla wieśniaków, którzy przyjeżdżają tutaj ze swoim bydłem z wiosek położonych w dolinie, ponieważ łatwiej jest im znaleźć trawę, na której pasą się bydło.

Jest legendarne, że kiedyś Bhagirath (król, który sprowadził rzekę Ganga na ziemię) został spieczony i przekraczał ten region w drodze Kailash Mansarovar. W tym momencie znalazł tu wodę w ograniczonej ilości, stąd nazwa tego miejsca to Tol (Weigh) + Paani (Water)

Większość turystów przemierza Ali Bugyal, aby dotrzeć do Bedni Bugyal, która jest równie piękna i ma sporo źródeł wody pitnej. Trasa z Didny do Ali Bugyala jest stroma, ale nie męcząca.

Ali Bugyal to odświeżająca zmiana, szczególnie gdy przechodzisz z alpejskich lasów w zielone łąki!

Mayur, Niteen, Amogh, Jupiter, Manish, Rohan i Jatin (od L do R) w Ali Bugyal

Ali Bugyal to duża alpejska łąka, która rozciąga się na 6-7 km lub więcej. W sezonie wędrówkowym istnieje możliwość znalezienia małej gastronomii dla turystów pieszych przekraczających Alego Bugyala w drodze do Bedni Bugyal.

Ali Bugyal

Ali Bugyal do Bedni Bugyal to około 7/8 km spaceru po płaskim terenie. Osobiście podoba mi się Bedni tylko ze względu na widoki i możliwości wędrówek bocznych.

Bedni Kund w Bedni Bugyal

Bedni Bugyal ma Kund (staw), który ma wokół niego parapet zbudowany przez lokalnych mieszkańców, ponieważ jest to miejsce czczone i mieści w nim świątynię Nanda Devi.

W pogodny dzień można zobaczyć odbicia Góry Trisul w Bedni Kund.
Świątynia w Bedni Kund

Dzień w Bedni był przeważnie spokojny i obejmował ciekawe spacery po okolicy, ciesząc się zieloną osłoną i szarym niebem. Gruba szara pokrywa chmur oznaczała, że ​​Góra Trisul, Nanda Ghunti na ogół pozostanie nieuchwytna. Rozbiłem namiot w pobliżu obozu Himalaya Trekkers Camp, a następnie udałem się do ich obozu, aby się zrelaksować i porozmawiać z chłopakami!

Kemping przy Bedni BugyalŻycie obozowe | Najlepsze życie

Dzień 3 był nieco jaśniejszy w porównaniu do poprzednich dwóch dni. W Dalekim sąsiedztwie można było zobaczyć Chaukhambha, Neelkanth, BandarPunch, lodowiec Alka Puri itp. Trisul wciąż był nieuchwytny, choć Kali Dak (Czarny Posłaniec) się zaprezentował. Trisul, który góruje tuż za nim, wciąż był wymijający.

Widok na dolinę z Bedni Bugyal

Miał też sporo czasu na przerwę i refleksję nad podróżą

Wędrówka pod górę od Bedni Bugyal do Patar Nachauni

Odległość od Bedni do Patar Nachauni nie jest duża, ale wędrowcy spędzają dzień w Patar Nachauni, ponieważ wspinaczka stamtąd do Bagwa Basa jest dość duża. Dodatkowy dzień w Patar Nachauni zwiększa aklimatyzację, a także oferuje wspaniałe widoki w drodze. Patar Nachauni również ma problem z wodą, taki jak Ali Bugyal, ale wciąż można znaleźć kilka źródeł wody do obozu.

Bedni Kund, w drodze Patar Nachauni
Patar Nachauni pochodzi od trzech tancerzy, którzy zostali pochowani w trzech głębokich dziurach. Patar oznacza Bezwstydne, a Nachauni oznacza tancerzy w Garhwali.

Nanda Devi Raj Yatra to procesja religijna, która rozpoczyna się w Nauti w dystrykcie Chamoli w Uttarakhand, a kończy w HomKund leżącym za Junargali, na ramieniu między Górą Trisul i Nanda Ghunti.

Uważa się, że lokalny król w XIV wieku ne przewodził Nanda Devi Raj Yatrze i odpoczywał w Patar Nachauni. Bogowie wpadli w afury na panie tańczące bezwstydnie podczas procesji religijnej w górach i nie dbając o świętość tego miejsca. W rezultacie tancerze zostali potępieni i pochowani w trzech różnych otworach, a król został upomniany. Nawet dzisiaj można zobaczyć trzy gigantyczne dziury na górze, choć jest ona wypełniona gliną, aby zapobiec przypadkowemu wpadnięciu w nią wędrowców. Mówi się, że do niedawna słychać było krzyki o pomoc i litość, gdy przechodzili obok tych gigantycznych dziur.

Spacer z Bedni Bugyal do Patar Nachauni nie był trudny, ale mocno się przelał, gdy tylko tam dotarliśmy. Schroniłem się w jednym z sąsiednich obozów kuchennych przygotowanych przez Himalaya Trekkers.

Dev Singh - przewodnik po himalajskich wędrowcach, a także zjechał na górę Trisul z West Face z Indo Tibetan Border Police.

Czekając, aż deszcze ustąpią, spędziłem trochę czasu na rozmowie z Dev Singhem, który prowadził grupę Himalaya Trekker. Najwyraźniej zdobył szczyt Trisul z kontyngentem dowodzonym przez ITBP (Indo Tibetan Border Police) w latach 90-tych. Próbowałem to później zweryfikować z innymi, ale nie było żadnych dowodów końcowych, gdyby to zrobił. Był ciekawy mojego planu chodzenia po Himalajach przez 3 miesiące i tego, ile by to kosztowało. Zapewniłem go, że nie jest aż tak wiele i nie zamierzam robić żadnych wędrówek w stylu Maharaja, do których przyzwyczajeni są…

Jestem purytaninem, jeśli chodzi o wędrówki lub wspinaczkę. Uważam, że trzeba przeżyć własną walkę, aby doświadczyć gór. Czy mogę pochodzić ze szkoły myślenia Reinholda Messenera? Nie wierzę w posiadanie tragarzy, chyba że jest to długa trudna wyprawa lub praktycznie niemożliwe, aby nosić ze sobą cały sprzęt / jedzenie. Muł jest surowym nie-nie. Usuwają trawę, a także zaśmiecają to miejsce. Może nawet przyczyniać się do globalnego ocieplenia!

W jakiś sposób Brytyjczycy wykorzystali dostępność taniej siły roboczej i przeprowadzili wystawne wyprawy w stylu Maharajy w porównaniu z czystym alpejskim stylem, a następnie Europejczykami.

Bardzo niewielu wie, że według dzisiejszych standardów brytyjska wyprawa Edmunda Hillary'ego i Tenzinga Norgaya na Mount Everest, pod dowództwem Sir Johna Hunta w stylu wojskowym, była ogromna, ale w dziwny sposób: 350 tragarzy , 20 Szerpów i mnóstwo zapasów na wsparcie awangardy składającej się z zaledwie dziesięciu wspinaczy.
Zbliża się Patar Nachauni

Mieliśmy dużo czasu, ponieważ dość wcześnie dotarliśmy do Patar Nachauni. Gdy deszcz przestał padać, rozbiłem obóz i wyruszyłem z Niteen i Manish na pobliskie wzgórze, z którego roztaczały się naprawdę wspaniałe widoki na dolinę.

Można było zobaczyć Neelkanth, Chaukhamba i Bandarpunch (od prawej do lewej) w dalekim sąsiedztwie

Po drodze zatrzymaliśmy się w sezonowym sklepie z herbatą i napiliśmy się herbaty i Maggi, aby zdobyć trochę potrzebnej energii po wędrówce na sąsiednią górę.

Niteen (z lewej) i Manish (z prawej) w Patar Nachauni

Dzień 4 miał być wielkim dniem wspinaczki, ponieważ trzeba iść z Patar Nachauni do Bagwa Basa.

Bagwa Basa nie jest naprawdę świetnym kempingiem z powodu braku wody w pobliżu kempingów, a także braku płaskiej powierzchni, ponieważ jest w większości kamienista.

Wspinaczka do Bagwa Basa z Patar Nachauni

Kalu Vinayak, starożytna świątynia Ganesh jest najwyższym punktem na trasie między Patar Nachauni i Bagwa Basa. Wędrowcy i mieszkańcy wioski odmawiają małą modlitwę przed wyruszeniem do Roopkund.

Świątynia Kalu Vinayak

Nastąpiły wyraźne zmiany krajobrazu, gdy przechodzi się od strony doliny Patar Nachauni do Kalu Vinayak i Bagwa Basa. Ziemia była czerwona i kamienista, a trawa, która tu rośnie, jest innego rodzaju.

Rani Ka Sulera

W drodze BagwaBasa przecina się także miejsce z kilkoma kamiennymi chatami zwanymi Rani ka Sulera. (miejsce, w którym królowa śpi).

Starożytny folklor mówi, że tutaj śpi królowa tego samego króla, której tancerze byli prześladowani. Towarzysząca królowi królowa została pochowana tutaj pod szczątkami skały podczas burzy! (na Nanda Devi Raj Yatra)
Kemping w BagwaBasa
Bagwa (Tygrys) Basa (Rezydencja) to miejsce, które jest legendarne jako siedziba tygrysa opiekuńczego Goddess Nanda Devi (Awatar Bogini Durga)
Legendarna jaskinia Tygrysa w Bagwa Basa

Jako pierwszy dotarłem do Bagwa Basa i rozbiłem namiot, spodziewając się trochę relaksu! Jednak zaczął padać śnieg, gdy tylko rozbiłem obóz i dopiero po 3 godzinach pogoda sprzyjała wyjściu. Mój obóz zawalił się pod śniegiem i musiałem rozrzucić go w jakimkolwiek obszarze pozbawionym skał! Dobre 3 godziny uderzania śniegiem oznaczały, że następnego dnia (dzień szczytu) do przełęczy Junargali i Roopkund będzie czysto, a widoczność będzie na szczycie. To było logiczne założenie! Pogoda w górach jest niepewna, ponieważ wiemy…

Góra Trisul wciąż nieuchwytna za zasłoną chmur

Noc była zimna, ponieważ chmury zniknęły, a następnego dnia mieliśmy wstać o 2 nad ranem i naciskać na Junargali około 3 nad ranem

Obudziliśmy się, by w bezchmurnym niebie w ogóle nie było wiatru i powoli zaczęliśmy wspinać się na Roopkund. Pomagaliśmy powolnym członkom grupy motywując ich do ukończenia. Byli tacy, którzy już czuli wysokość, a niektórzy po prostu nie byli w stanie poruszać się po stromym podjeździe.

Jezioro Roopkund (prawie nic nie pozostało) i górująca nad nim Przełęcz Junargali.

Około 5:30 rano właśnie zaczynało się świtać, kiedy dotarliśmy do Roopkund. Z jeziora prawie nic nie zostało, ale dla mnie i tak nie byłem zbytnio zainteresowany. Chciałem dostać się na przełęcz Junargali, aby podziwiać majestatyczne widoki na górę Trisul i Nanda Ghunti.

Starożytne folklory mają sprzeczne historie o kościach i czaszkach znalezionych w jeziorze Roopkund. Niektórzy twierdzą, że to martwe szczątki tego samego króla i jego uczniów, którzy przybyli na Nanda Devi Raj Yatra, gdy spadła lawina lub śnieg. Inni twierdzą, że to pozostałości armii Zorawara Singha powracającego z Talkakot po nieudanym podboju Tybetu. Czytałem datowanie węgla, które wskazuje na kości z XIV wieku, więc teoria armii Zorawara Singha została wykluczona, tak jak stało się to w XIX wieku.

Jezioro Roopkund jest jednak konające i wkrótce zniknie. Roopkund został skomercjalizowany jako wędrówka i każdego roku tysiące zjeżdżają tutaj, aby ujrzeć jezioro. Czaszki i kości zostały zabrane przez ludzi i niektóre do badań. Nawet resztki zostały usunięte z jeziora i umieszczone przed małą świątynią Nanda Devi w Roopkund.

Cokolwiek małe kości pozostały w pobliżu RoopkundŚwiątynia Nanda Devi w Roopkund

Ja osobiście nie miałem Roopkunda w swoim planie. Chciałem tylko naciskać na Junargali i ujrzeć majestatyczny szczyt Trisul. Wspinaczka z Roopkund do Junargali nie jest zbyt trudna, jednak należy zachować ostrożność, ponieważ po drodze jest śliski lód i śnieg. Przyzwoity czekan może być bardzo pomocny w cięciu, ale niestety go nie miałem. Nacisnąłem jednak na wspinaczkę i byłem w Junargali o 6 rano i jako pierwszy dotarłem tam tego dnia.

Turystów wspinających się do Junargali

Poglądy Junargali są oszałamiające. W pogodny dzień widzisz górę Trisul i Nandę Ghunti wznoszącą się z bazy na szczyt .. I możesz uchwycić ją również w jednej klatce :)

Można zobaczyć lodowiec morenowy Shila Samundra (rozległa kraina między Junargali a Trisul). HomKund można również dostrzec tuż pod kolaną łączącą Trisul i Nanda Ghunti, a także ramię lub grzbiet łączący Nanda Ghunti i Trisul jest znany jako siodło Ronti. Junargali ma 16200 stóp i jest dość wysoką przepustką do przejścia.

Nanda Ghunti (L) i Trisul I (R)

Na początku szczytu miałem trochę czasu, aby spokojnie spojrzeć na Trisul i podziwiać jego wieczne piękno.

Trisul to grupa trzech szczytów górskich, przy czym Trisul I na wysokości 7120 m jest najwyższym punktem. TG Longstaff dokonał pierwszego zwiadu wspinaczkowego w Trisul, we wrześniu 1905 r. Wrócił do wspinaczki w 1907 r. Wraz z dwoma innymi Brytyjczykami, trzema przewodnikami alpejskimi i kilkoma Gurkhami osiągając szczyt 12 czerwca 1907 r. W tym czasie Trisul był prawdopodobnie najwyższa góra, na którą się wspinano. Wspinaczka została odnotowana również po pierwszym użyciu dodatkowego tlenu podczas dużej wspinaczki.
Mad Selfie z radosnymi przywoływaczami, Trisul i Kali Dak

Wkrótce zszedł na dół do Bedni Bugyal i następnego dnia widoki były cudowne.

Znowu Trisul i Nanda GhuntiZapierające dech w piersiach widoki z Junargali

Wkrótce zjechaliśmy do BagwaBasa, a następnie do Bedni Bugyal, gdzie rozbiliśmy obóz na cały dzień. Tego dnia mocno padało w Bedni Bugyal przez co najmniej 3 godziny. Znacznie później dowiedzieliśmy się, że Uttarakhand był tego dnia w stanie Czerwonej gotowości na nieustanne opady.

Następny dzień był piękny, a Trisul i Nanda Ghunti zaprezentowali się w pełnej krasie!

Góra Trisul widziana z Bedni Bugyal

Schodząc z Bedni Bugyal napotykamy wioskę Ghareoli Patal, a także przekraczamy rzekę Neelganga, która pochodzi z samego Bedni Bugyal. Większość turystów zatrzymuje się tam na lunch, zanim przejdzie do Wan.

Rzeka NeelGanga w drodze z Wan z Bedni Bugyal

Trasa do Wan z Bedni jest głównie zejściem do słupka rzeki Neelganga, po którym następuje krótka wspinaczka do Wan, oddalonego o około 7 km.

W drodze z Ghareoli Patal

Od Wana trzeba wziąć wspólnego Jeepa, który kosztuje około 100 INRto Lohajung.

Roopkund na zawsze zapadnie w pamięć folklorom, przygodom, pięknym widokom legendarnej góry Trisul, ludzi, których spotkałem, którzy będą dobrymi przyjaciółmi i wspaniałym przygotowaniom na następne 3 miesiące pieszych wędrówek po Himalajach!

Jeśli podoba Ci się historia, śledź, polub, komentuj i udostępniaj :)