Nigdy nie bierz nic za pewnik!

9 miesięcy temu pocałowałem dziewczynę. Trzy dni później musiałem ją zostawić na 4 miesiące.

Dla przypomnienia dała mi krawat do włosów. Zawsze nosiłem go na nadgarstku i robiłem z nim zdjęcia we wszystkich niesamowitych miejscach, w których podróżowałem. I tak narodziła się The Hair Tie Story - historia, która może cię zainspirować.

Przyzwyczajenie się do noszenia opaski do włosów na moim nadgarstku nie było łatwe.

Ojej!

Moim pierwszym przystankiem były Włochy.

Pojechałem sam do najbardziej romantycznego miejsca na ziemi: Wenecji.

Ale krawat do włosów dość szybko się zużył.

Na szczęście po przyjeździe do domu dostałem jeszcze trzy opaski do włosów z listem od mojego niemowlęcia.

Na nadgarstek założyłem jedną z nowych opasek do włosów i pojechałem do stolicy Czech, Pragi.

(Rynek Starego Miasta - Praga)

I tak zaczęło się moje niesamowite lato, pełne przygód.

Leciałem do San Francisco w Kalifornii.

Mój pierwszy raz w USA! Czułem się jak w GTA.

Zjadłem śniadanie w centrali Google, prawie upuściłem lody, kiedy spotkałem M.Z. na Facebooku i kończy się na obiedzie w Apple.

(Mountain View, Palo Alto)

Zerwałem kawałek tej ogromnej czerwonej ławki i spędziłem wolny czas na moim wymarzonym uniwersytecie.

(Golden Gate Bridge i Stanford)

Podobał mi się widok na San Francisco.

(Corona Heights Park)

A potem poleciałem na Hawaje przez następne trzy miesiące…

Chłonąć niektóre wibracje ALOHA.

Widziałem żółwie na Black Sand Beach (patrz uważnie).

Pływaliśmy w Green Sand Beach.

Skoczyłem z najbardziej wysuniętego na południe punktu Hawajów.

Szedłem po stwardniałej lawie.

Jechałem ponad 2500 mil.

Poznałem historię wysp hawajskich.

Obserwowałem te wszystkie zachodzące słońca.

Badałem hawajską przyrodę (która jest niesamowicie piękna!).

Modliłem się o mój związek.

Odwiedziłem Park Narodowy Wulkanów.

I obserwowałem przepływającą lawę.

Mój widok przed każdą podróżą o 6 rano.

I to właśnie oglądałem podczas tych wszystkich podróży.

Wędrowałem do Doliny Pololu.

I wiele innych dolin.

Wystawiłem się na różne niebezpieczeństwa.

Przeszedłem sam przez dżunglę i odkryłem nowe miejsca.

Zakochałem się w zapachu oceanu.

Próbowałem surfować po raz pierwszy w życiu.

(Dolina Waipio - to także miejsce, w którym zatopiłem kamerę GoPro - R.I.P)

To była podróż mojego życia.

Oglądałem piękną panoramę w Oahu ❤.

(Shitty jakość iPhone'a)

Sprawdziłem ważne zabytki ludzi z przeszłości.

Odwiedziłem Pearl Harbor.

Miałem nadzieję na szczyt najwyższego wulkanu na świecie, Mauna Loa.

Noc spędziłam sama w małej kabinie.

Zostawiłem wiadomość w książce gościa.

Oglądałem cudowny zachód słońca w młynach, dzięki czemu te 16 mil pieszo było absolutnie tego warte.

W końcu osiągnąłem szczyt - 13 679 stóp nad poziomem morza.

Przez całą drogę powrotną mocno padało. Wszędzie była mgła, a mnie prowadziły te stosy kamieni.

(Wygląda na to, że mój wodoodporny aparat wcale nie był aż tak wodoodporny. Dzięki Canon)

Zachód słońca z Mauna Kea (wulkanicznej siostry Mauna Loa) był kolejnym życiowym doświadczeniem.

Czy kiedykolwiek próbowałeś Mai Tais? Powinieneś.

Kauai jest zdecydowanie najpiękniejszą wyspą.

(Nie daj się zwieść wyglądom. Ta plaża poniżej zajęła już ponad 80 żyć).

Nadal nie mam dość tych dolin.

Największy wodospad, jaki kiedykolwiek widziałem - wysokość 300 stóp.

I najpiękniejsze krajobrazy, jakie kiedykolwiek widziałem.

Kolejne zapierające dech w piersiach doświadczenia z mojej wędrówki w Waimea Canyone.

Po czym zrelaksowałem się na rowerze po wybrzeżu Kauais.

Mam obsesję na punkcie tych wszystkich kamieni.

Zanurkowałem w najlepszych miejscach.

(Niektóre ryby wyglądały jak z Finding Nemo, przysięgam!)

Przeszedłem wiele kontroli bezpieczeństwa na lotnisku.

Ale wszystko było tego warte, ponieważ miałem cały Honolulu w dłoni.

Wspaniały widok z Diamond Head.

Po przejściu Koko Head pomyślałem, że umrę z bólu nóg.

I cieszył się świetną panoramą z góry.

A także druga strona.

Plaża Waikiki i Honolulu były bardzo zajęte. Nie czułem się już jak na Hawajach, ale te zachody słońca były niesamowite.

(To może być my)

Wracam po 4 miesiącach.

Pocałowałem dziewczynę cztery miesiące temu i po tym czasie znów ją pocałowałem.

Oddałem jej te włosy. Nie widziałem jej od 16 tygodni, 113 dni i 2712 godzin. Wróciłem do domu i byliśmy razem. Ale wkrótce potem musiałem zacząć na uniwersytecie w sąsiednim kraju i musiałem opuścić ... znowu. Wiedziałem, że jak każda historia miłosna, jaką kiedykolwiek napisano, nawet ta się skończy i skończyła po dziewięciu miesiącach naszego związku. Odwiedzałem ją co miesiąc, ale nawet to nie wystarczyło, żeby nie zainteresowała się innym mężczyzną.

To nie jest okrzyk zdesperowanego chłopca, wyrwanego z dziecięcej miłości, w ciemność. Jest to zwykłe przypomnienie dla was wszystkich, którzy codziennie macie przy sobie znaczące osoby i czasami zapominacie, co dla nas znaczą. Pielęgnuj to, co masz, bo możesz nie mieć tego jutro.

Nie piszę tego z uczuciem strachu, nienawiści lub złamanej miłości. Ale z jednym przesłaniem: jeśli jesteś szczęśliwy w związku, nie zapomnij być wdzięczny, że jesteś w jednym, ponieważ może to być więcej niż niektórzy ludzie. Nigdy nie bierz nikogo za pewnik.

-

Napisane i zrobione przez Marka Dlugoša Tłumaczone przez Martina Mikuškę | Poprawione przez Lukáš Bandura