"My zawsze będziemy mieć Paryż"

Hołd dla magicznego miasta

„Jeśli masz szczęście, że mieszkałeś w Paryżu jako młody człowiek, to gdziekolwiek pójdziesz do końca życia, pozostaje z tobą, ponieważ Paryż jest ruchomą ucztą”. - Ernest Hemingway

Wspinając się po schodach wyjścia metra Abbé de l'Epée z bagażem i wychodząc na zewnątrz, w pobliżu czarnych krat otaczających Le Jardin du Luxembourg, słońce natychmiast oślepia cię - jakby instalowało nowy filtr za twoimi nerwami wzrokowymi: od teraz dalej, wszystko, co zobaczysz w tym mieście, będzie w odcieniach sepii, tak jakby pokryła je zasłona złotego pyłu. Nie wiesz, co powoduje ten efekt, ani nie dowiesz się, dlaczego. To tylko część magii tego miasta i im więcej oddychasz, tym bardziej wdychasz te złote drobinki pyłu w powietrzu. Im bardziej je wdychasz, tym bardziej osiada ono pod twoją skórą i staje się miastem, które zamierzasz w sobie nosić przez resztę życia. Bienvenue à Paris!

Jesteś teraz w Dzielnicy Łacińskiej. Twój umysł jest wypełniony tyloma opcjami, gdzie możesz się udać. To jak bycie dzieckiem w sklepie ze słodyczami, nie możesz zjeść wszystkiego na raz. Po prostu zacznij iść, przechodząc przez bulwar Saint-Michel, a następnie Rue de la Harpe. Wpadnij do księgarni Shakespeare and Company, w której Hemingway, Joyce, Fitzgerald i wielu innych pisarzy pożyczało książki od swojej właścicielki, Sylvii Beach, ponieważ nie mieli wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić książki w tym czasie. Kup książkę - najlepiej od tych autorów, którzy jako pamiątkę spędzali czas w tej księgarni, wybij ją stemplem, na którym widnieje twarz Szekspira, ze słowami wokół jego głowy: Szekspir i Kompania Kilometr Zero Paryża. Idź w kierunku katedry Notre-Dame, jeśli masz szczęście, możesz złapać wieczorną mszę i stać się celem zimnego spojrzenia zmarszczonej brwi starszej pani, która rozdaje strony hymnów, które będą śpiewane w mszy, po prostu ponieważ prosisz ją, by dała ci jedną z tych stron. Posłuchaj organów rezonujących przez wysoki sufit i kolumny i poczuj to boskie uczucie bycia niewielką częścią czegoś o wiele potężniejszego i bardziej świętego niż ty. Prześlij swoje milczenie dzięki Victorowi Hugo, który napisał swoją wersję Notre-Dame, aby sama katedra mogła zostać uratowana przed wyburzeniem, a setki lat później nadal możesz ją odwiedzić i posmakować jej boskości.

Jednak Notre-Dame nie jest jedynym świętym miejscem, które można zobaczyć. Odwiedź Église Saint-Sulpice, prawdopodobnie jeden z najspokojniejszych kościołów na świecie, po wschodniej stronie Place Saint-Sulpice. Zapal świeczkę, usiądź przed kaplicą i módl się, nawet jeśli nie jesteś chrześcijaninem. Uwierzcie mi, bez względu na wyznanie, duchowe doświadczenie, które przeżywacie w kościele Saint-Sulpice, uspokaja wasze serca i zbliża do waszego Boga. Po wzmocnieniu swojej duchowości i serca nie zapomnij obserwować ptaków, które kąpią się w wodach Fontaine des Orateurs-Sacré, tuż przed kościołem. Podczas gdy dźwięk wody wypełnia uszy, zmocz ręce, aby poczuć na skórze zimną, orzeźwiającą wodę z fontanny, jakbyś odpowiednio zakończył duchowe doświadczenie, które właśnie przeżyłeś w kościele.

Kontynuując duchowe i święte miejsca, znajdujące się na szczycie Montmartre Hill, znajduje się słynna bazylika, w której francuski film Amelie i amerykański film Midnight in Paris mają przed sobą piękne sceny: Basilique du Sacré-Cœur. Zacznij od miejsca, w którym znajduje się kolorowa karuzela, wchodząc po schodach przed nią, obserwuj ludzi siedzących na schodach, ławkach lub zielonym obszarze między dwoma schodami w górę, ze zmęczonymi, ale spokojnymi wyrazami twarzy, wykonawcami, którzy są w strojach i farbach, dzięki którym wyglądają jak prawdziwe posągi, sprzedawcy sprzedający małe breloki z Wieży Eiffla, patyczki do selfie, koszulki I heart Paris. Odpocznij minutę lub dwie i złap oddech przy fontannach przed bazyliką. Wspinaj się i docieraj do gigantycznych drzwi Sacré-Cœur. Jeśli spojrzysz w górę, aby zobaczyć kopułę od wewnątrz, zobaczysz obraz Jezusa Chrystusa na bardzo niebieskim i złotym tle, jego ręce są otwarte z obu stron, jakby wita każdego pasażera, który wpadł do bazyliki. Zapal świecę w kaplicy, pragnij czegoś, wdychaj lata, które minęły w bazylice, zanim wszedłeś. Następnie wyjdź i obserwuj Paryż tuż pod stopami, ponieważ oglądanie miasta ze wzgórza Montmartre nie jest czymś robiłbym każdego dnia. Wykorzystaj tę chwilę.

Śmiej się z kontrastu, że mając na szczycie jedną z najsłynniejszych bazylik świata, Montmartre Hill ma u swego podnóża inne znane miejsce: niesławną Moulin Rouge. Jeśli chcesz obejrzeć pokaz rewiowy, bilety zaczynają się od 177 € na osobę w dni powszednie, 185 € w piątek wieczorem i 420 €, jeśli jesteś VIP-em. W czasie pokazu można zobaczyć klientów z eleganckimi ubraniami ustawionymi w kolejce przed drzwiami Moulin Rouge. Mimo to, mimo że jest to główna, Moulin Rouge nie jest jedyną atrakcją w okolicy; istnieje również wiele sklepów erotycznych, które próbują przyciągnąć klientów swoimi jasnymi, jazzującymi szyldami neonowymi. Zauważ, że ludzie tak naprawdę nie zauważają swoich neonowych tablic, jakby już przyzwyczaili się, że widzą wokół siebie wiele sklepów erotycznych.

Idź do pałacu wersalskiego, zwiedzaj pałac, obejrzyj posągi Delacroix, Voltaire, Montaigne, Napoleon i Kartezjusza, zadziw się widokiem białych, długich filarów, ozdób ze złotych liści, obrazów pokrywających każdy cal sufity, sypialnie francuskich królów i królowych. I zdecydowanie spacer po ogrodach. Oddychaj czystym powietrzem, poczuj popołudniowe słońce na twarzy, słuchaj szelestu zielonych, wysokich, wspaniałych drzew idąc wśród nich i poczuj się jak Alicja w Krainie Czarów. Usiądź na ziemi po stronie jeziora, gdzie płyną białe łabędzie, wypełnij oczy niesamowitym srebrem, które odbija słoneczne popołudniowe niebo z białymi chmurami unoszącymi się nad nimi. Może wypij pikantne grzane francuskie wino w najbliższej kawiarni i ukradnij połamany kawałek marmuru, który znajdziesz na ziemi przy ścianach pałacu - żeby powiedzieć, że masz teraz kawałek Wersalu.

Wejdź na szczyt Wieży Eiffla, mimo że trzy z czterech wind, które prowadzą ludzi na szczyt, są zepsute tego dnia i trzeba czekać w kolejce przez prawie cztery godziny, aby wejść na górę. Zobacz wykonawcę, który chętnie znajdzie publiczność do robienia zabawnych rzeczy, takich jak udawanie, że ma smycz na gołębiu, który przypadkiem przechadza się po ziemi w pobliżu. Śmiej się z niego, włóż kilka zmian w jego kapeluszu po występie, ponieważ ułatwił ci czekanie. A kiedy uda ci się wejść na szczyt Wieży, zostań tam co najmniej dwie godziny, obserwuj Paryż z góry, zarówno w świetle dziennym, jak i po zmroku, gdy wszystkie światła są włączone. Pamiętaj, co czytałeś o Maupassant w jednej z książek Rolanda Barthesa, że ​​codziennie Maupassant podobno zjadł lunch w restauracji w wieży, ponieważ było to jedyne miejsce w Paryżu, gdzie wieża była niewidoczna. Uśmiechnij się, poczuj radość z bycia na szczycie Wieży Eiffla, zdaj sobie sprawę, że może to być moment w życiu, ponieważ nie możesz być pewien, czy zamierzasz tu wrócić jeszcze raz. Poczuj triumf w swoim sercu. Zdobyłeś dziś Wieżę Eiffla.

Odwiedź Luwr, zgub swoją drogę wśród korytarzy. Idź do tego szerokiego pokoju z drewnianymi podłogami, aby zobaczyć Leonę Mona Lisę wśród tłumu ludzi, którzy przybyli zobaczyć ją tak jak ty. Może trochę rozczarujesz się, gdy zobaczysz, że portret jest znacznie mniejszy niż się spodziewałeś. Jednak im więcej go obejrzysz, tym bardziej zostaniesz pochwycony przez jego zaklęcie. Nie wiesz dlaczego, ale jesteś tym poruszony. Kiedy wciąż widzisz inne obrazy i rzeźby Da Vinci, Botticellego i Michela-Ange, czujesz, jak poszerza się twój horyzont, jakbyś widział świat po raz pierwszy. Zaskocz się prostym pięknem i merytorycznymi sposobami przekazywania rzeczywistości tych słynnych obrazów i rzeźb, które widziałeś online, w czasopismach lub filmach wcześniej; z pewnością nie mogli oddać piękna tych arcydzieł w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

Jeśli chcesz zobaczyć inną stronę Paryża, zdecydowanie wybierz się na jego cmentarze. Złóż wizytę w grobie Charlesa Baudelaire'a w Cimetière du Montparnasse, być może mamrocząc od niego cytat:

„Co wieczność potępienia może mieć znaczenie dla kogoś, kto choć na sekundę poczuł nieskończoność rozkoszy?”

Zobacz, jak Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir dzielą ten sam grobowiec, mieszając ich szczątki nawet po śmierci, aby być razem. Odwiedź grób Oscara Wilde'a w Cimetière du Père-Lachaise; mimo że wyczyścili kamień grobowy i umieścili szklankę dzwonu wokół grobowca, aby chronić ją przed pocałunkami, nadal możesz nosić czerwoną szminkę i pocałować szklankę, pozostawiając ślad szminki na grobie Oscara Wilde'a. Jest to tradycja okazywania mu uczuć. Być może natkniesz się na płaczącą kobietę, która czyści grobowiec słynnego kompozytora Fryderyka Chopina, zmienia martwe kwiaty na grobie świeżymi i utrzymuje grób w czystości, tak jakby Chopin właśnie umarł, a ona jest jego wdową. Albo posłuchaj „Non, je ne regrette rien”, podczas gdy dwoje kochanków Edith Piaf grających obok grobowca Piafa:

«Non, rien de rien, non, je ne regrette rien

Ni le bien qu'on m'a fait, ni le mal

Tout ça m'est bien égal… »

Zatracając się w melodii, poczuj melancholię wypełniającą twoje serce odrobiną spokoju, a może rzucić łzę, która wyrosła w kąciku oka.

Lub natknąć się na mężczyznę idącego ścieżką wśród grobów i drzew, który jest pochłonięty swoim dziennikiem, pisząc coś, co według ciebie może znaleźć tylko swoją muzę tutaj, ten spokojny cmentarz.

Wybierz się na spacer do Le Jardin du Luxembourg, poczuj spokój i ożywienie wokół siebie. Usiądź na brzegu jeziora przed Le Palais du Luxembourg, zanurz dłoń w wodzie, obserwując podekscytowane dzieci, które ustawiają na jeziorze małe wypożyczone łódki z flagami różnych krajów i kaczkę. Możesz także usiąść na jednym z zielonych farbowanych metalowych krzeseł wokół jeziora, zjeść pyszną kanapkę z tuńczykiem kupioną od boulangerie, a jednocześnie gonić trzmielami, które wąchają cukier w mrożonej herbacie, machając ręką. Możesz poczytać książkę, a nawet zasnąć na metalowym krześle i pozwolić oparzeniu twarzy, tak jak opalając się na plaży.

Im więcej tam siedzisz, tym bardziej czujesz się paryżaninem, ponieważ Paryż zaczyna teraz płynąć w twoich żyłach. Na początku przywiodło cię tutaj twoje zdumienie, by sprawdzić, czy to miasto jest naprawdę wspaniałe, jak mówią. Może jesteś tu tylko tydzień, a może nawet nie rozumiesz francuskiego. Teraz jednak, bez względu na wszystko, kiedy słońce żartobliwie odbija światła na twoją twarz, śmiech dzieci biegających na spotkanie ze swoimi pływającymi łódkami wypełnia twoje uszy, stara jazzowa piosenka „Si tu vois ma mère” Sidneya Becheta zaczyna grać w twoim umyśle, a złoty pył Paryża wypełnia mózg słodkim zapachem, jesteś w domu. W końcu znalazłeś swoją Itakę.