Co za dzień

Kredyt fotograficzny Insideout

Zaczęło się to dość niewinnie, kiedy wstałem wcześnie, aby spokojnie robić wszystkie rzeczy, które chciałem zrobić, zanim poszliśmy zobaczyć się z naszymi dziewczynami. Udało mi się nawet wyciągnąć huby z domu przed 9:30, co robił, ponieważ nigdy, nigdy, nigdy nie pakuje się przed ostatnią minutą.

Zawsze.

W drodze z miasta zatrzymaliśmy się u Casey, żeby zatankować samochód i wziąć kilka rzeczy. Byłem z siebie bardzo zadowolony, ponieważ nie zapomniałem ulubionego piwa zięcia.

Ale następną rzeczą, jaką wiem, była dziura w mojej oponie. Nie żeby tego wcześniej nie było, ale najwyraźniej mój mąż jest bardziej spostrzegawczy niż ja.

W obliczu możliwości zapłacenia za dużo za używane opony, które były o dwa rozmiary za wysokie, pojechaliśmy do Farmer City… w przeciwnym kierunku niż Indiana. Byłem jednak z moimi ulubionymi istotami, moim mężem i pucharem, więc zamierzałem jak najlepiej to wykorzystać. I tak planowałem kupić dwie opony tej jesieni, więc równie dobrze mogę sobie z tym poradzić, prawda?

Niecałą godzinę później byliśmy już prawie w kampanii.

Hej, to nie było takie złe. Mogło być gorzej. Mogliśmy być w drodze, kiedy odkryliśmy problem.

Oczywiście musieliśmy zatrzymać się na śniadanie, ponieważ z jakiegoś powodu mój mąż nigdy nie ma apetytu, dopóki nie wyjdziemy z domu.

A potem była przerwa w łazience.

Wreszcie w drodze, zaledwie cztery mile od Indiany, kiedy ogłuszający zgrzyt dobiegający z tyłu zmusił mnie do odjechania. Jedna ze sprężyn uwolniła się z tego, co ją trzyma, i nigdzie nie jedziemy, ciągnąc po niej drogę.

Zadzwoniłem do córki i powiedziałem jej, że nie wygląda dobrze. Że prawdopodobnie nie zamierzamy tego zrobić. Że gdybyśmy mieli szczęście, nie musielibyśmy dzwonić do lawety.

Że zamierzam wypić całe piwo jej męża.

Ale ja nie.

W głębi duszy myślałem tylko dzięki Bogu, że nie poszedłem sam, jak pierwotnie planowałem. Dzięki Bogu, że nie opuściliśmy poprzedniej nocy, tak jak rozważaliśmy. I, Dobry Boże, włóż do samochodu jakieś cholerne rozbłyski, na wypadek, gdyby coś takiego MÓGŁO się zdarzyć w nocy, ponieważ było to wystarczająco przerażające, ponieważ upewniało się, że się nie dostanie.

Ale, jak zwykle, huby uratowały dzień. „Wcisnął sprężynę z powrotem w tamten caddywampus” w taki sposób, że samochód jechał dobrze, gdy kultywowaliśmy go z powrotem w kierunku domu na bocznych drogach.

I gdzieś pomiędzy Covington i Danville zdecydowaliśmy, że nadszedł czas na zakupy samochodowe.

Mnie. Zakupy samochodów.

Półtora miesiąca od zadłużenia. Ugg.

Testowaliśmy cztery pojazdy, zanim znaleźliśmy The One. Jeep. Piasty zawsze chciałem jeepa, a moje jedyne wymagania zawsze były takie, że samochód dobrze jeździ, ma ciepło i dobrze jeździ po śniegu.

Od tego czasu jednak dodałem czwarty. Żadne gigantyczne sprężyny nie mogą zwisać z tyłu.

W każdym razie była to całkiem niezła okazja i byliśmy podekscytowani, kiedy podpisaliśmy się linią przerywaną. Gdybyśmy się pospieszyli, moglibyśmy dotrzeć do mojej córki, zanim rozpocznie się przyjęcie urodzinowe.

Pożegnaliśmy się z zaufanymi Oldsami, którzy pomogli nam prawie bez długów, złapaliśmy klucze do Jeepa i…

To się nie zacznie. Ma to coś wspólnego z budzikiem.

Nie ma mowy. Nie ma mowy. Bad juju.

Poprosiliśmy o sprawdzenie z powrotem, odłożyliśmy talerze z powrotem na Olds i znów ruszyliśmy na zachód… zamiast na wschód do Indiany.

Wiosna nie spadła ponownie, aż do St. Joe, ale byliśmy bliżej domu i przynajmniej było szerokie ramię.

Jedenaście godzin w drodze i nigdy nie dotarliśmy do domu mojej córki, ale udało nam się dotrzeć do domu z Olds…

I Jeep Laredo 4X4, który już prawie nie jest wolny od długów.

Ale czy wspominałem o jego ocenie bezpieczeństwa na śniegu?

A fakt, że sprężyny prawdopodobnie nie wypadną?

O kurczę.