Co robić w Myanmarze (Birmie)? #SlowTravel

Piękno Bagana jest trudne do opisania i trudniejsze do uchwycenia

Kiedy po raz pierwszy rozważaliśmy Myanmar na wakacje, pierwsze myśli, które pojawiły się w naszych głowach, to rządy wojskowe, strach, bieda, chwiejna infrastruktura i kwestie bezpieczeństwa. W kraju, który łączył się z naszym krajem od ponad stu lat, byliśmy zaskakująco nieświadomi tego, czego się spodziewać, i nieustannie spodziewaliśmy się najgorszego.

Jak bardzo się myliliśmy!

Birma była czysta, dobrze wychowana, bezpieczna, piękna, zaskakująco różnorodna i zamieszkała przez łagodną ludność, która bardzo cierpiała przez długi czas.

Rozdział 1

Myanmar! Poważnie?!

Dziesięć dni wakacji upływało za dwadzieścia dni. Nie mogłem odpuścić. Sri Lanka była pod urokiem monsunów. Kuala Lumpur i Malezja były zbyt nudne. Tazikistan i Uzbekistan potrzebowały znacznie więcej przemyśleń. Europa była trochę droga. Po długich dyskusjach zawęziliśmy wybór między Bhutanem a Spiti. Zawsze miałem coś dla Bhutanu i był to świetny czas na wyjazd. Poza tym miałem spory wynik ze Spiti po tym, jak moja ostatnia podróż tam przerodziła się w katastrofę.

Natychmiast Air Asia wysłała jednego z wielu e-maili reklamujących niskie ceny. Nagle na stole pojawiła się Japonia. Podobnie jak Korea Południowa. I Myanmar. Jak przypis. An także pobiegł.

Powoli zaczęło się rootować. Dlaczego nie? Co w ogóle o tym wiemy? Birma i Rangun są częścią nas od stuleci, ale dosłownie nic nie wiemy. Wiecznie zielona piosenka zapuściła ją na zawsze w naszych umysłach. Wiedzieliśmy, że kraj otwiera się po dziesięcioleciach rządów wojskowych. Widzieliśmy i słyszeliśmy o Aung San Suu Kyi w telewizji na zawsze jako azjatycką mandelę.

Dlaczego nie?

Rozdział 2

Zaskakująco nowoczesny. Uspokajająco Stary Świat.

Mieliśmy bardzo niewiele pomysłów na to, jak będzie wyglądać Birma. Wszystko, co czytasz w Internecie, tak naprawdę nie daje jasnego obrazu tego, czego możesz się spodziewać. To, co znaleźliśmy, było niesamowicie przyjemne. Birma to zgrabne połączenie życia w epoce kolonialnej oraz poczucia porządku i spokoju, jakich zwykle nie doświadcza się w Azji Południowo-Wschodniej. Pochodzący z Indii (nawet jego kosmopolityczne części) porządek na drogach, zawartość powietrza wśród ludzi, poczucie bezpieczeństwa w życiu codziennym i ogólne wsparcie są odświeżającymi zmianami. Teraz, gdy wróciliśmy, wszyscy pytają, czy poszliśmy do dżungli. To właśnie większość ludzi myśli o Myanmarze, ogromnym pasie lasów zamieszkałych przez ludzi leśnych. Jak absurdalnie daleko od prawdy.

Urocza (i bardzo wolna) okrągła kolej Yangon

Najbardziej wyróżnia się zaangażowanie kobiet na każdym etapie życia. Udział kobiet w sile roboczej (przynajmniej widocznej) jest niesamowity. Miejsce pracy lub czas pracy nie wydają się mieć żadnego wpływu. Bezpieczeństwo nie jest problemem, który wydaje się być na głowie. We wszystkich autobusach nocnych mieliśmy kobietę dyrygenta. Mamy kobiety o północy na przystanku przy autostradzie. Prawie wszystkie restauracje były prowadzone przez kobiety. Cały personel ratunkowy o północy w szpitalu w Nyaungshwe stanowił kobiety. Ponownie, przybywając z Indii, było to otwierające oczy doświadczenie, że nasz sąsiad z dżungli na wschodzie jest o dekady przed nami w tworzeniu bezpiecznej i pielęgnującej przestrzeni dla lepszego seksu.

Prawie wszystkie sklepy na rynku Bogyoke Aung San są prowadzone przez kobiety

Rozdział 3

Cztery twarze narodu. Minus turystów.

Pomiędzy Yangonem, Mandalay, Bagan i jeziorem Inle doszliśmy do wniosku, że cztery różne strony kraju właśnie wychodziły z długiego snu. Yangon to kolonialny, stary świat, skuteczna była stolica z Paradą Cuffe jak urok i wąskimi uliczkami pełnymi interesujących restauracji. Mandalay to nowoczesne miasto o brzydkim ruchu ulicznym (choć nic w porównaniu z Indiami), kosmopolitycznych dzielnicach i wielu atrakcjach kulturalnych w ofercie. Bagan to tysiącletnia kieszeń dziedzictwa i piękna. Inle Lake to centrum dla turystów z milionem boisk piłkarskich, na których można pływać.

Sesja ślubna u boku Irrawady w Mandalay

Odwiedziliśmy też kraj w czasie, gdy większość ludzi go unikałaby. Oczekiwano, że będzie albo bardzo gorąco, albo bardzo deszczowo. Jednak gotowość do podjęcia tego ryzyka oznacza unikanie coraz większej liczby turystów napływających do nowo otwartego kraju. Hotele były naprawdę tanie, a aktualizacje były dostępne prawie wszędzie. Brak tłumów na pagodach. Żadne łodzie nie blokują ci drogi w jeziorze. Nie ma potrzeby biegania po taksówki. Było spokojnie.

Wyciągnięta lekcja: spróbuj uderzyć poza sezonem w innych miejscach. Możesz zobaczyć stronę tego miejsca, w przeciwnym razie niewidoczną.

Deszcz rozkoszował się widokiem na miasto ze wzgórza Mandalay

Rozdział 4

Bardzo bezpieczny. A jednak tego wieczoru…

Przez cały czas podróży Myanmar i jego ludzie uspokajali nas. Ulice były bezpieczne. Ludzie byli godni zaufania. Możemy zostawić nasze rzeczy w miejscach publicznych, nie martwiąc się zbytnio o to, że zostaną odebrane lub skradzione. Mniejsze lokalizacje, takie jak Bagan i Inle Lake, były jeszcze bezpieczniejsze. Ludzie byli niesamowicie pomocni, nawet jeśli nie byli zainteresowani lub nie znali języka.

Spotkaliśmy również grupę imigrantów pochodzenia indyjskiego, którzy albo migrowali, albo zostali wysłani do Indii podczas brytyjskiego Raju. Trzecia generacja, na wpół irańska, na wpół indyjska rodzina prowadząca sklep z okularami przeciwsłonecznymi w Yangon. Pijany dżentelmen drugiej generacji prowadzący najwyżej ocenianą restaurację Bagan. Niektóre słodkie, niektóre kwaśne. No i oczywiście były legiony fanów Shahrukh Khana i Bollywood, którzy zapewniliby nam tę dodatkową odrobinę miłości. Czuliśmy się wszędzie mile widziani, zupełnie inaczej niż w Indiach.

A jednak, podczas naszego ostatniego wieczoru w uroczym małym Nyuangshwe niedaleko jeziora Inle, zaangażowaliśmy się w brzydką próbę wyłapania torby przez hiszpańską parę. Zabraliśmy ich do szpitala i na szczęście było tylko kilka siniaków do omówienia. Ale 2 chłopców na skuterze w ciemnej uliczce zepsuło urok całej populacji.

Słynni rybacy wiosłujący Inle tworzą wspaniałą sylwetkę na tle zachodzącego słońca

Rozdział 5

Bagan Cud cudów

Żadna wzmianka o Myanmarze nigdy nie będzie kompletna bez rozmowy o Baganie, mistycznej krainie utkniętej w wypaczeniu czasu, wyróżniającej się jako niewyjaśniona dziwność.

Bagan jest domem dla ponad 2000 dużych i małych pagód, które pochodzą z filmu Lary Croft. Przyćmiewając wielkość i skalę nawet Angkor Wat, pagody Bagan rzuciły niezapomniane zdjęcie o zachodzie słońca na horyzoncie. Wejdź na pokład każdego, gdzie znajdziesz schody i obserwuj, jak słońce powoli zachodzi nad horyzontem. Wkrótce umierające promienie zaczynają być filtrowane przez widoki setek pagód, które otaczają jeden z najwspanialszych zachodów słońca na świecie.

Indywidualnie wielkie i wspólnie inspirujące pagody Bagan

W lutym tego roku nowy cywilny rząd kraju zakazał wspinania się na pagody. Chociaż było bardzo jasne, że ich serca były we właściwym miejscu, widoki, które można obejrzeć, są po prostu zbyt piękne, aby je przepuścić. Całe doświadczenie wychodzenia o 5 rano (lub wieczorem), spędzanie kilku hipnotyzujących godzin w zawieszeniu między słońcem a ziemią i powrót do jednego z wielu barów na ulicy restauracji nie może być zastąpione wycieczkami zorganizowanymi i hordy kamer totalizujących turystów. Dzięki Bogu za niski sezon turystyczny!

Post Script

Och, słodki liść betelu!

To jest wszędzie! Cały naród tkwił w jedzeniu paan co minutę. W busie. W taksówce. W pagodach. W szpitalu. Na drodze. Jedna po drugiej. Bez przerwy. Czerwone plamy są wszędzie (choć nie tak bardzo, jak można się spodziewać). Słyszałem, że rząd planuje zakaz paan żucia w miejscach publicznych. Boże, pomóż im je wdrożyć!

Pierwotnie opublikowany na earningmyquartermile.in w dniu 5 lipca 2016 r.